Home » Zdrowie » Penis to nie wszystko – męskie strefy erogenne

Czy męska mapa ciała w kontekście seksualności zaczyna i kończy się na penisie? Oczywiście, że nie! Faktem jest, że to centralna strefa erogenna, ale na pewno nie jedyna. Nie warto więc ograniczać się tylko na stymulacji penisa w trakcie stosunku. Zamiast iść drogą na skróty, warto eksperymentować. Z tego artykułu dowiesz się, jak to zrobić! Do seksu warto podejść jak do wycieczki krajoznawczej. Oczywiście musisz mieć na uwadze cel, ale nie ograniczaj się tylko do tego. Po drodze jest bowiem wiele miejsc do zwiedzenia, co z pewnością sprawi, że Twój partner Ci za to podziękuje! Nie chcemy jednak umniejszać roli członka. Na samej żołędzi członka znajduje się ponad 4 tysiące receptorów czuciowych. Nic więc dziwnego, że jej stymulacja jest niezwykle przyjemna. Poza penisem jest jednak świat, który oczekuje na odkrycie. Niestety czasem strach jest pewnym ograniczeniem. Brutalne potraktowanie wrażliwych stref, jakimi są jądra i perineum, stymulacja analna utożsamiana z homoseksualizmem - wszystko to jedynie wymówki i sposoby na uniknięcie nowych doznań lub po prostu obawa przed tym, co nieznane. Nie chodzi tutaj jedynie o strach, ale również niewiedzę. Nie każda kobieta zdaje sobie sprawę z tego, co mężczyzna lubi, bo po prostu nigdy z nim o tym nie rozmawiała. Skupia się więc jedynie na stymulacji penisa, bo wie, że to zawsze prowadzi do konkretnych efektów. Tutaj w grę wchodzi więc komunikacja, rozmowa, oraz zaufanie. Dlaczego jest tak, że w życiu seksualnym tak mocno się ograniczamy? Ponieważ wydaje nam się, że seks zawsze powinien prowadzić do penetracji. Wiąże się to z kolejnymi dwoma kłopotliwymi sytuacjami, czyli przedwczesnym wytryskiem i problemami z erekcją, co później przekłada się na konieczność przyjmowania różnych środków farmakologicznych, na przykład Viagry. Warto poszerzyć doznania płynące z seksu i nie ograniczać się tylko do stymulacji penisa lub penetracji. Jak to zrobić? Wyjaśnienie znajdziesz poniżej!

Strefy erogenne w okolicach penisa

Już w bliskim kontakcie z penisem jest kilka stref erogennych, przy których warto się zatrzymać. Pierwszą jest moszna i znajdujące się w niej jądra. Dla wielu mężczyzn stymulacja tej części ciała jest nawet przyjemniejsza od stymulacji penisa. Należy tutaj jednak pamiętać o tym, aby nie przesadzić. Należy to robić bardzo delikatnie, a nawet i powoli. Mocniejszy ucisk może oznaczać dla faceta torturę. Ciekawym narządem są także same jądra mężczyzny, które prowadzą czasem do kompleksów. Ich asymetria może dla wielu facetów oznaczać coś dziwnego, nienormalnego. Tak naprawdę to zjawisko jest zupełnie normalne. Wracając do sedna, kiedy facet jest bliski orgazmu, jądra przyciągają się nieco w kierunku ciała, jeśli to widzisz, odciągnij je nieco z powrotem, a opóźnisz wytrysk i zwiększysz intensywność doznań swojego partnera. Kolejnym przystankiem w podróży po ciele mężczyzny jest perineum. Ta część znajduje się pomiędzy moszną a odbytem. To niezwykle czuła strefa, która dla faceta może okazać się epicentrum przyjemności w trakcie jej stymulacji. Podczas masowania warto podpowiedzieć partnerowi, aby ten zaciskał mięśnie Kegla, co jeszcze bardziej wzmoże intensywność doznań. Jeśli mężczyzna na to pozwoli, warto zatrzymać się przy tej części ciała na dłużej.

Rozkosz zmieszana ze wstydem i podejrzeniami

Niezwykle unerwiona część ciała mężczyzny, która niestety jest dość mocno strzeżona. Często także prowadzi do nieporozumień i zgrzytów między partnerami - zupełnie niekoniecznie! Wiesz, o co chodzi? Oczywiście o okolice odbytu. Masaż tej części dla faceta na pewno będzie bardzo przyjemny. Niestety kobiety obawiają się właśnie tego! Przyjemność wynikająca ze stymulacji odbytu wiąże się po prostu z samą strefą erogenną. Około pięciu do sześciu centymetrów w głąb odbytu znajduje się męski punkt G, który często jest pomijany przez kobiety. Nie można się jednak temu dziwić, chodzi tutaj o względy higieny. Jeżeli jednak mężczyzna na to pozwoli, a Ty nie masz żadnych obaw - masaż prostaty będzie dla faceta niezwykle przyjemny, wprowadzi go w stan rozkoszy, o jakiej nawet nie marzył. Nic dziwnego, że ten gruczoł uważany jest za wspomniany już męski punkt G. W polskiej sztuce miłosnej bardzo rzadko praktykowana stymulacja - niestety.

Gdzie jeszcze znajdują się strefy erogenne u mężczyzn?

Już samo rozluźnienie całego obszaru miednicy, masaż tych okolic może doprowadzić do większych doznań i przyjemności. Głaskanie, lekkie uciskanie, masaż bioder z pewnością pomoże. Kolejną strefą, której stymulacja może dla faceta okazać się niezwykle przyjemna to pośladki. Kolejnym obszarem, o który warto zadbać, jest linia wzdłuż kręgosłupa - tutaj także sprawdzi się delikatny masaż. Co jeszcze? Stymulacja sutków (nie u każdego faceta), strefą, na którą warto zwrócić uwagę są także uszy oraz szyja mężczyzny. Kark i ramiona również! Jak widzisz, jest tego naprawdę sporo. Przetestuj każdą z propozycji!